poniedziałek, 2 września 2013

3

Jesteśmy, żyjemy! Wakacje nas zjadły...tak jakby;) jutro relacja z naszego wyjazdu nad morze, gdzieś na dniach moje "widzimisię" na temat Patchworkowych Rodzin, a dziś chwila dla Niej.
Bo 3 miesiące to już nie przelewki!
Mleko mamy nadal na tapecie a dziecko z wagą ( około) 6 kg i wzroście 67cm ( jakoś tak, bo zmierzyć Ją to niezła przeprawa...) podbija serca wszystkich. Z  uśmiechniętą paszczą ( jak tylko nic nie boli) zajmuje mi każdy kolejny dzień.
No i jak się dziś okazało przypuszczenia moje chyba się sprawdziły, bo dziecie me nie od kolek zamęczone a uwaga..od zębów! Po rozmowie z pediatrą i własnym doświadczeniu ( Mikiemu dwa pierwsze zębiska się pojawiły jak 4 miesiące miał), zaopatrzyłam się w douste specyfiki, które płacz i ból przepędzą. Tak więc jeśli MałaIstota stanie się spokojniejsza- znaczy, że oczekiwanie czas zacząć. Oby zniosła to tak dzielnie jak jej strszy brat.

BTW wyłysiała razem z pozbyciem się ciemieniuchy...ehh



9 komentarzy:

  1. Myślałam o Was ostatnio. Dobrze, że wszystko w porządku :)

    Malutka robi przesłodki minki :)

    Rzeczywiście szybko z tymi ząbkami. Mi coś Lila też się ostatnio jakoś mocno ślinić zaczęła, ale byłam pewna, że to za wcześnie.
    Może jednak nie...

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak milo, ze ktos pamieta..;*

      A z zabkami to roznie. Slinic sie moze a zeby wyskocza za kilka miesiecy;) bo i takie przypadki znam gdzie proces trwal strasznie dlugo

      Usuń
  2. Ale z niej ślicznotka !! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodziutka jak moje ukochane krówki toffi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczna jest!
    Pozdrowienia dla Wielkopolanki :) PS. Ja też z Pyrlandii, okolice Pniew. :)

    OdpowiedzUsuń