czwartek, 11 lipca 2013

Co, jak, gdzie, za ile..?

Akcesoria dla dzieciaków typu MUST HAVE to temat rzeka. Od kilku dni wiszę na stronach, forach i innych allegrach poszukując maty edukacyjnej. Mia patrzy już tak bardzo świadomie, że ani się obejrzę a taka mata będzie musiała znaleźć swoje miejsce w naszym domu.
No właśnie...tylko teraz jaka? Bo przestrzał jest ogromny. Cenowo nie chcę szaleć, bo wiem że niezbyt długo nam posłuży...no, ale coś mieć wypada;)
Co polecacie? Ważne, żeby kolory przyciągały wzrok malucha, żeby szeleściło, wisiało, piszczało itp itd;)






11 komentarzy:

  1. my mamy to: http://www.ceneo.pl/6368462 i lubi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tymi wszystkimi gadzetami to jest tak, ze wymyślają co chwilę nowości, miliony kolorów, żeby pięknie wygladało i ciągnęło rodziców po kieszeni... a szkoda, bo nie ma w tym tak na serio mysli o dziecku. No chyba nikt mnie nie przekona, że miesięczne-dwu-miesięczne dziecko widzi i rozróżnia milion odcieni i kolorów ;)
    My dostaliśmy matę ze Smyka. Smiki Apple Farm. Ma 3 wiszące zabawki (każda wydaje odgłos w inny sposób- potrząśnięcie, ściśnięcie). Na macie jest małe lustereczko, liście do gniecenia i jedzenia- szeleszczą niemiłosiernie. Do tego nogi owieczek wystające, do ciągnięcia. Wg mnie dla malucha wtystarczająca. Z czasem i tak sama będziesz rozwój stymulować, więc uważam, że zakup bóg-wie-czego jest zbędnym wydatkiem. Nasza w Smyku w styczniu kosztowała 230zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a o czym ja napisalam?:)wlasnie o tym samym.a 230 to wg mnie juz za wysoka cena:)za dlugo to nie bedzie potrzebne...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. Chilll, wyraziłam tylko swoje zdanie. Adaś swoją dostał w prezencie chrzcielnym od naszego przyjaciela. Stad znam cenę. Ja bym w życiu nie dała 250 zł za mate :P
      A użytkowanie w sumie to zależy od Dziecia. Nasz Adaś korzysta z maty od 2msca, a skończył już 6....

      Usuń
  3. Mieliśmy dla córci tą z Fisher Pricea i spisała się rewelacyjnie. Zawieszki bardzo często braliśmy same i przypinaliśmy Jej do wózka. Małpkę i tukana upodobała sobie strasznie. Obecnie ma 3,5 roku,ale z rok temu jak robiliśmy porządki i mata ujrzała światło dziennie Jej zachwyt matą był nie mniejszy co wtedy,gdy miała kilka miesięcy ;)
    Jej cena jest dość spora,ale warto zastanowić się nad kupnem używanej. Ja tak zrobiłam. Była w stanie idealnym,a zaoszczędziłam sporo gotówki wtedy. Łatwo się ją pierz. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dostalam fisher price, druga od gory.
    ale jeszcze nie uzywalam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam tą z fisher price.
    Jednak jeszcze nie miałam okazji użytkować.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam najzwyklejszą "niefirmówkę" (dostaliśmy używaną). Karola bardziej interesuje się wszystkim dookoła niż matą. Albo ona jest taka wyjątkowa, albo warto kupić jakąkolwiek i już ;)

    OdpowiedzUsuń

  7. Witam, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w kilku naszych zabawach.
    W jednej do wygrania są bardzo fajne gadżety z bajki Uniwersytet Potworny (bluzeczka, torba sportowa, przybory), w drugim jest możliwość przetestowania ciekawej gry edukacyjnej dla dzieciaczków, trzeci jest konkursem fotograficznym w którym można wygrać śliczny i mięciutki ręczniczek, poduszeczkę lub apaszkę.
    Nie chciałabym nadużywać Waszej cierpliwości i nie wkleje linków, ale jeśli jesteście zainteresowani, którąś z wyżej wymienionych zabaw to zapraszam na mój profil do bloga "Babylandia". Po boku są banerki konkursowe, więc łatwo trafić na to co Was ciekawi. Jeżeli jednak nie jesteście zainteresowani to z góry chciałabym bardzo przeprosić za tę reklamę...
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. zebrałam się w kupę;) i jest;)
    http://blaneczkowo.blogspot.com/2013/07/liebster-award.html

    może nie pod tym wpisem powinnam ale już niech będzie ;)

    OdpowiedzUsuń