czwartek, 14 lutego 2013

Parcie Na Szkło

Lekarskie prognozy niewiele się zmieniają. Skurcze jak były tak są, nakazy i zakazy obowiązują w dalszym ciągu. Dodatkowo Mały Człowiek ( ponownie!) z anginą. No, a jako że on chory to i mnie złapało. Więc gnijemy sobie w domu-tak dla odmiany. Antybiotyki, lekarstwa, koce, leżenie...Ok ok. Z tym ostatnim to się zapędziłam. Ja bym chciała i powinnam, ale MCz ma swoją granicę wyrozumiałości. I właśnie w tym miejscu ona się kończy...;)
Wynajduję sobie nowe zajęcia, które umilą czas gnicia i przyjemnie zapełniają oczekiwanie na Córeczkę.
Na pierwszy strzał poszła karuzela. Te dostępne w necie ( i te które podobają mi się najbardziej) to wydatek minimum 200zł, a tyle to mi wydać szkoda. Te sklepowe jakieś takie już wynudzone, obeznane... Luby zasiadł przed komputerem i wraz ze swoją magią wyczarował mi cudowny szkic małej sówki...a efekty? Na dniach pokażę to co już powstało...a później pochwalę się efektem końcowym:)

Na dziś planowałam zrobić małą sesję. Podpytałam Lubego co i jak z aparatem, do czego ten, a do czego tamten przycisk...chęci miałam, pomysł jakiś tam w głowie też. Ale nie wzięłam pod uwagę najważniejszego- co na ten czas zrobić z MCz? Koniec końców przyczepił się przed obiektywem i ani szło zrobić coś tylko z brzuchem. Ale było wesoło;)  Zdjęć udało się zrobić kilka i to raczej z wielkim znakiem zapytania wiszącym kawałeczek ponad nimi. Nic to. Do przedszkola wróci to i matka czas znajdzie;)

Btw plusem skurczy jest to, że mój brzuch chcąc nie chcąc jest większy niż byłby bez nich...co mnie cieszy i to bardzo!;)w pierwszej ciąży długo musiałam na niego czekać...


"mama! teraz tak tyłem zgoda?"




24t5d.

7 komentarzy:

  1. Oj, ale w towarzystwie młodzieńca to typowe rodzinne zdjęcia. Pięknie wyglądasz!
    Jestem pod wrażeniem Twojej sówkowej karuzeli. Sama się zastanawiam czy Majka w ogóle potrzebuje coś takiego jak karuzela. W planach mam uszycie kota, ale wciąż nie po drodze mi do sklepu z materiałami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezbedne to to na pewno nie jest;)))ale nie zaszkodzi..a wyglada ladnie;)))
      Dziekuje za mile slowa moja ciazowa Towarzyszko;*

      Usuń
  2. sesja z dwojgiem, jakby nie było, dzieci jest bardziej magiczna, a Mikołaj wygląda jakby już nie mógł się doczekać siostrzyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapraszam na rozdanie z NUK http://madziakowo.blogspot.com/2013/02/rozdanie-z-nuk.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajne zdjęcia :) świetnie wyglądasz. tatoo rewelka <3
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie masz malunki na ciele <3

    OdpowiedzUsuń