poniedziałek, 25 lutego 2013

DIY

Od czasu jakiegoś w Polsce nastała moda na własnoręcznie robione cuda...i ja tej modzie zdecydowanie uległam. W ziemie wbijają mnie odzieżowe kolekcje, rozczulają do granic możliwości dodatki do domów, dziecięcych pokoików... Należę do tych co to średnio lubią i chcą lecieć za tłumem- nosić to co akurat sklepowa wystawa prezentuje, wpadać w szał pasteli i innych ściąganych zza granicy "nowości". Moja lista MUST HAVE zapewne mocno różni się od takiej przeciętnej. I dobrze mi z tym.
Minusem jednak tych perełek robionych w domowych pieleszach przeważnie jest cena. Nie będę ukrywać, ani też Ameryki nie odkryję pisząc, że dzieci kosztują. Kosztują i to sporo;) A jak się tych dzieci ma więcej i jeszcze kolejne w drodze...no cóż. Wydatki muszą być mocno przemyślane. Skłamałabym mówiąc, że nie popełniam błędów w tej dziedzinie bo nawet mając świadomość, że zakup czegoś nie jest aż tak bardzo konieczny- jeśli mnie w sobie rozkocha to ciężko mi się bez tego obejść. Zakładam jednak, że to babska przypadłość zapisana w naszej naturze. I już;)

Tak więc jak już wspominałam w poście poprzednim, postanowiliśmy z Lubym sami wziąć się za pewne rzeczy. Moje pierwsze w życiu tego typu zabawy, ale już teraz wiem na pewno, że nie ostatnie. Poniżej praca wre nad karuzelą do łóżeczka.


trafił mi się pomocnik;)


Kolejne dwie sówki wczoraj dołączyły do kolekcji. Resztę pokażę jak już gotowa będzie całość:)


I co jeszcze? W końcu zasiadłam do zakupionej jakiś czas temu maszyny. I wiecie co? Ależ to przyjemne!:)

26t2d.

12 komentarzy:

  1. Piękne sówki!!! Bomba
    Zdolniacha z Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nadal nie potrafię pokochać maszyny, choć zmuszona coś tam przy niej podłubię. Za to pomysłów na szycie mam trylion ;)
    Same sówki będą na karuzeli, czy trafi się jakiś Spiderman?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SpiderMan dla dziewczynki to tak srednio...jeden maniak w domu mi wystarczy;)))bedzie jeszcze chmurka i gwiazdki... Jak slodko to slodko do konca;)

      Usuń
  3. bombastyczne sówki! nie mogę się doczekać całości! jako dumna posiadaczka maszyny rozumiem zachwyty:) oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie cuda ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się sówki już przejadły, choć nie można zaprzeczyć, że Twoje są urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że myślałam że mi też?:D fakt, że są zawsze i wszędzie... ale co szukałam wzoru na karuzele to nic sówek nie przebiło..i tak zostało. dla odmiany na ścianie nad łóżeczkiem będą wieloryby;)

      Usuń
    2. A wiesz, że ja odkąd dorwałam (czyli ok. 3 tyg temu) książkę "Pan Maluśkiewicz i wieloryb", non stop mam w głowie ten motyw?! :)
      Planowałam nawet uszyć pluszaka i kocyk, bo znalazłam materiał w wieloryby! :D

      Usuń
  6. 'dłubie' w maszynie od 1,5 roku. jest zapał ale jak coś nie wychodzi brakuje cierpliwości i rzucam w ch...
    życzę więcej cierpliwości ode mnie :>

    OdpowiedzUsuń