środa, 24 kwietnia 2013

Mejdej,mejdej

Matka Polka wylądowała w szpitalu. Malutkie zagrożenie przedwczesnym porodem... podłączona pod pompe z lekiem zatrzymującym skurcze,zastrzykami przyspieszającymi rozwój płuc Naszej Córeczki-tak w razie czego.
Dziś 34tydzień4dzień,do tego 37 wytrzymać musimy w dwupaku:)
Damy radę:)

Ściskamy!

8 komentarzy:

  1. trzymam kciuki za Was obie! wierzę, że jesteście w dobrych rękach i na pewno do tego 37 tygodnia dotrwacie.
    bądźcie dzielne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również będę trzymać kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia, nie dajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  4. trzymajcie się dziewczyny dzielnie !
    Musicie dać radę !:)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny blog ;)
    oczywiście dołączam do obserwatorów i zapraszam do siebie.
    www.coraz-wiekszy-brzuszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. trzymam kciuki :)
    ja finiszuję,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń