Po drugie- Ryan Gosling...tutaj poślę mały uśmieszek;) I zaznaczę, że jego jako aktora również cenię..i nie, "Pamiętnik" nie jest moim wyznacznikiem w jego kwestii;) Zapoczątkował Fanatykiem, a później już poleciało...
Po trzecie- Giovanni Ribisi... i dla niego zawsze chylę czoła.
No i ostatnie...po prostu lubię gangsterskie filmy;) Wprawdzie do tej pory stawiałam na te stare klasyki, dość oczywiste wybory... stąd też pomimo oczekiwania- mała obawa wobec Gangster Squad...
Jednak nie zawiodło mnie nic. 2h zleciały nawet nie wiem kiedy...
Fenomenalna gra aktorska, porywająca ( przynajmniej mnie i Lubego;) ) muzyka, mocne sceny....prawdziwe strzelaniny;) Ciężko było wybrać odpowiedni moment na wyjście z kina w celach prywatnych;) bo tam się ciągle coś działo...
Dodatkowa świadomość, że to wszystko oparte na faktach..swoje zrobiło. Chętnie poczytam więcej na ten temat i wybadam czy faktycznie piątka Nieustraszonych tak dała czadu w starym NY.
Nie będę pisała recenzji, ani rozpisywała się nad cudownością owego dzieła.... polecam jednak całą sobą i stawiam na ten film mój filmowy gust;)
bardzo mnie zachęciłaś :) nawet nie widziałam, że takie coś grają - a ja też bardzo lubię takie filmy :) widzę po trailerze,że Emma Stone znów u boku Goslinga jak w 'crazy stupid love' ;)
OdpowiedzUsuńmoże już w ten weekend... pracuję nad załatwieniem randkowego wieczoru:)
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę iść na ten film do kina ! Ale mnie zaciekawiłaś:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)
OdpowiedzUsuń